Fundusze emerytalne

Wiedza o funduszach, niezbędna do dobrych decyzji

I doradca nie pomoże

Wielkie wydarzenie finansowe czeka polskich emerytów – waloryzacja rent i emerytur. Emeryci, którzy mają emerytury w wysokości 2000 złotych / jest ich raczej niewielu/ dostaną na ręke około 70 złotych /brutto 90 zł./, a emeryt z najmniejszą emeryturą 30 złotych brutto, czyli na czysto około 24 złotych. W tej sytuacji nie pomoże żadne doradztwo finansowe, nie podpowie emerytowi jak ma najlepiej zainwestować swoje 24 zł, za które może co najwyżej zreperować u szewca przetarty obcas, bo na dwa już nie wystarczy. Najbardziej na tej operacji skorzystają mundurowi emeryci oraz była esbecja. Dziwi nas wszystkich dlaczego kolejne rządy jakoś nie mogą dobrać się im do esbeckiej skóry.
Tymczasem nie tak przecież dawno Komisja Europejska w swoim raporcie stwierdziła, że polscy emeryci należą do jednych z najlepiej uposażonych grup i że tak dobrze nie mają nawet niemieccy i angielscy emeryci. Trudno się w takiej sytuacji dziwić, że czytając takie bzdury polskich emerytów po prostu szlag trafia. Kogo zresztą by nie trafił. Czym kierowali się w swej ocenie brukselscy urzędnicy nikt chyba do końca nie wie, ale skoro dla nich świadczenia rzędu 500 – 600 złotych to najwyższe stawki europejskie, to jakie mają emeryci u naszych zachodnich sąsiadów czy też na wyspach? Tylko, że emeryci niemieccy oraz emeryci z wysp wypoczywają w drogich kurortach niemal na całym świecie, a polski emeryt ledwo wiąże koniec z końcem. I nie pomoże tu żadne doradztwo finansowe, jeżeli polski emeryt nie dorobi,  pod koniec miesiąca pieniędzy mu zabraknie. Wielu z nas jeszcze pamieta, że w czasach peerelu jedynym słusznym funduszem emerytalnym był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który obiecywał emerytom złotą jesień ich życia. Tymczasem z tego zusowskiego hasła pozostała tylko jesień – złoto gdzieś po drodze peerelowskiej rzeczywistości wyparowało, a wraz z nim ulotniły się gdzieś też i pieniądze, które przez całe swoje życie dzisiejsi emeryci w zusie odkładali.
- Rzeczywiście, gdzieś te nasze pieniądze wyparowały i teraz nie tylko otrzymujemy głodowe racje emerytalne, ale panuje zgodne przekonanie, że zdrowe pracujące społeczeństwo musi łożyć na emerytów-nierobów. Jest nam niezwykle przykro, kiedy słyszymy podobne opinie. Nie mogę już dłużej słuchać takich idiotycznych wynurzeń. Można śmiać się z komisarzy brukselskich oraz ich idiotyzmów, które wysmarowali w swym raporcie, ale nie do śmiechu mi jest, kiedy brakuje na opłacenie rachunków, lekarzy oraz zakup podstawowych leków. Powiem tak, obecne świadczenia emerytalne są za małe, aby godnie żyć, ale za duże też,  aby z godnością umrzeć – stwierdził jeden z emerytów, który napisał do alertu.
Wiele prawdy jest w tym o czym mówi ten emeryt. Kolejne rządy nie zrobiły nic, aby usprawnić aktualnie funkcjonujący system emerytalny. Jeżeli nawet się już zabierały za majstrowanie przy nim, to najczęściej jeszcze bardziej psuły ten i tak wadliwie już funkcjonujący mechanizm. Rząd premiera Tuska również próbuje majstrować przy nim i pomysłów ma co niemiara. Z jakiem skutkiem? Przekonają się o tym przyszli emeryci.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Najnowsze

Komentarze

    Polecane strony

    Archiwa

    Tagi

    Strony partnerskie

    Panel

    © 2009 | Fundusze emerytalne | theme from atillus.com